Podświadomość – wróg czy przyjaciel człowieka?

Podświadomość biologiczna

Wyobraź sobie, że twój mózg zajmuje się świadomie takimi procesami jak oddychanie, trawienie, czy wzrost. Wyobraź sobie, że twój umysł zajęty jest myśleniem o tych procesach i musisz podejmować decyzje typu:

  • wykonać głęboki oddech czy płytki,
  • pokarm skierować do jelita grubego czy do cienkiego,
  • włos na głowie ma urosnąć 1 czy 2 milimetry.

Koszmar, prawda? Chcesz myśleć o pracy, o prowadzeniu auta, albo planować wakacje. Ale nic z tego, bo myśli o nabieraniu powietrza i rozkładaniu pokarmu wypełniają twoją głowę bez reszty. Całe szczęście jest podświadomość. Potęga podświadomości (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/potega-podswiadomosci-murphy-joseph) sprawia, że nasz mózg nie zaprząta naszych świadomych myśli tymi, niezbędnymi do życia, działaniami naszego organizmu. I to jest pierwsza, można powiedzieć – biologiczna, funkcja podświadomości.

Podświadomość ograniczająca

Ale jest też druga strona medalu. Skoro podświadomość to część ludzkiej psychiki, której sobie nie uświadamiamy, to nie mamy nad nią kontroli. Skąd wiemy więc, czy ona nas nie robi w przysłowiowego konia? Każdy z nas staje w życiu przed mniej lub bardziej ważnymi wyborami. Zazwyczaj podejmując decyzje analizujemy za i przeciw, racjonalizujemy sytuację. Kiedy się w końcu zdecydowaliśmy nagle… nasz mózg płata nam figla – pojawia się dziwne uczucie, że nie dam rady, że jednak nie tędy droga. Skąd te głosy w głowie? To nasz osobisty nieuświadomiony sufler – podświadomość.

Podświadomość wspomagająca

Z poziomu świadomości, na którym na co dzień funkcjonujemy, praktycznie nie mamy dostępu do podświadomości. Co nie oznacza, że nie mamy tego dostępu w ogóle. Istnieją techniki i ćwiczenia pozwalające dotrzeć do tego obszaru naszej psyche. Można znaleźć wiele starszych i nowszych pozycji na ten temat, czego przykładem jest książka Josepha Murphy’ego “Potęga podświadomości“. Jest to poradnik o tym, jak sobie poradzić z nieuświadomionymi lękami czy i ograniczeniami. Jak poprzez techniki relaksacyjne i naukę pozytywnego myślenia zapanować nad ciemniejszą stroną naszej podświadomości. A nawet więcej: w jaki sposób sprawić, by była naszym sprzymierzeńcem. Żeby miejsce podświadomych obaw zajęła wiara w siebie i w możliwość osiągnięcia sukcesu. Żeby potęga podświadomości zawsze była po naszej stronie.

Jak dotrzeć do podświadomości?

Naukowcy opracowali wiele metod docierania do podświadomości. Jedną z nich jest technika przepytywania podświadomości. Brzmi intrygująco? Celem tej metody jest uświadomienie sobie i właściwe odczytanie sygnałów płynących z niedostępnych zakamarków naszego umysłu. Możemy np. zadać sobie pytanie ”Jakie korzyści daje mi dana sytuacja?”. Udzielając na nie odpowiedzi uświadamiamy sobie, że nasze działania nie są nigdy przypadkowe. Zawsze są one ukierunkowane na odniesienie korzyści, nawet wtedy, gdy nie jesteśmy tego wprost świadomi.